BSM publikuje kwartalnik "Idźcie", oraz wydaje książki o tematyce misyjnej. czytaj więcej
Artykuły - Duszpasterstwo i apologetyka - Służba Jezusa
SŁUŻBA JEZUSA
CZTERY ASPEKTY SŁUŻBY JEZUSA
Służba i misja, którą Jezus wykonał na ziemi była
przepowiadana przez wielu proroków
. Ponad 100 proroctw dotyczących Jego
pierwszego przyjścia na ziemię wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw
biblijnych, dotyczących Jego powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na
swoje literalne wypełnienie.
Na siedem wieków przed narodzinami Jezusa, prorok Izajasz ogłosił niesamowite proroctwo:
“... Sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go
imieniem Immanuel”
(Iz 7:14), (
Immanuel
znaczy
Bóg z nami - Mt
1:23).
Proroctwo to
wypełniło się, kiedy Maria poczęła z Ducha Świętego i urodziła dziecię, nazwane
Synem Bożym (Łk 1:26-38). W ten sposób
“Słowo stało się ciałem i
zamieszkało wśród nas” (J 1:13), czyli że w osobie Jezusa, Bóg stał się
człowiekiem i zamieszkał wśród ludzi.
Jezus
przyszedł na ziemię, aby
rozwiązać wszelkie
problemy
dotyczące naszej egzystencji. Przede wszystkim
, wskazał nam drogę do
Ojca w niebie, mówiąc o sobie
:
“Ja jestem
droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie”
(J 14:6
).
Jezus zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, gdzie siedzi po
prawicy Boga Ojca,
aby się wstawiać za tymi, którzy
przez Niego
przychodzą do Boga (Hbr 7:25; 9:24).
Prorok Izajasz w niezwykle zwięzły i poetycki sposób przedstawił główne cechy służby Zbawiciela, który miał przyjść:
Duch Wszechmocnego Pana nade mną,
gdyż Pan namaścił mnie,
abym zwiastował ubogim dobrą nowinę,
posłał mnie, abym opatrzył tych,
których serca są skruszone,
abym ogłosił jeńcom wyzwolenie,
a ślepym przejrzenie,
abym ogłosił rok łaski Pana
i dzień pomsty naszego Boga,
abym pocieszył wszystkich zasmuconych.
Iz 61:1-2
Pewnego dnia Jezus oznajmił wśród swoich znajomych w synagodze w Nazarecie, iż w Nim proroctwo to zostało spełnione. Uczestnicy spotkania w owym dniu potraktowali wypowiedź Jezusa jako herezję i bluźnierstwo. Byli oburzeni do tego stopnia, że chcieli strącić go ze skały. (Łk 4:16-30).
Jednakże bez względu na ich interpretację zaistniałej sytuacji, Jezus rzeczywiście wykonał służbę, o której prorokował Izajasz. Spróbujmy przyjrzeć się jej kluczowym elementom.
1. Zwiastowanie ubogim dobrej nowiny,
czyli
Rozwiązanie problemu poczucia winy
i potrzeby doznania przebaczenia
Ubodzy w duchu, czyli ci, którzy są świadomi swojej grzeszności i małości przed Bogiem;
Dobra nowina = jest możliwość pojednania się z Bogiem przez Jezusa Chrystusa.
Jezus,
który grzechu nie popełnił (J 8:46; 2
Kor 5:21; 1 P 2:22) wziął na siebie winę za grzechy ludzi. Każdy z nas
zgrzeszył (Rz 3:23) i każdemu z nas grozi wyrok Bożej sprawiedliwości:
“Zapłatą
za grzech jest śmierć” (Rz 6:23). Ponieważ wyrok ten został wykonany na
niewinnym Jezusie, dlatego
każdy, kto przychodząc do Boga powołuje się na
dzieło Jezusa na krzyżu, zostaje ułaskawiony, czyli uratowany od tego wyroku.
Więcej, dostępuje przebaczenia grzechów. Takie jest Boże rozwiązanie naszego
problemu winy. Nie możemy do niego nic dodać, nic ująć.
Uczcić Boga,
czyli
uhonorować bądź też
oddać mu chwałę, znaczy
zaakceptować Boże rozwiązanie.
W
Starym Testamencie składane były ofiary z niewinnych baranków dla przebłagania
Boga. Ofiary te wskazywały na dzieło, którego miał dokonać Zbawiciel, który
miał przyjść. Jezus stał się Zbawicielem a jednocześnie Barankiem dostarczonym przez samego Boga, dla
zgładzenia winy ludzi.
Nasz
wieszcz, Adam Mickiewicz, wyraził to następująco:
“Nazwałeś się barankiem, więc musiałeś Panie,
Rodzić się wśród pasterzy, w stajence na sianie.”
2. Opatrywanie tych, których serca są
skruszone
Rozwiązanie problemu poczucia krzywdy
i potrzeby doznania współczucia
Opatrywania potrzebują ci,
którzy zostali zranieni, których skrzywdzono.
Dobra Nowina = Jezus okazuje współczucie i zrozumienie, gdyż doświadczył wszelkiego bólu oraz wszelkiej podłości ze strony ludzi.
Każdy z nas zgrzeszył.
Świadomość grzechu wywołuje w nas wyrzuty sumienia.
Jednakże
każdy z nas jest również ofiarą grzechów innych ludzi. Każdy z
nas został skrzywdzony przez innych. Każdy z nas doświadcza poczucia krzywdy.
Poczucie krzywdy domaga się rozwiązania. Domaga się współczucia. Jeśli go nie
ma, wtedy często wyzwala postawy odwetu i zemsty. Ludzie skrzywdzeni, krzywdzą
innych.
Jezus oferuje inne rozwiązanie. On oferuje swoje
współczucie. Nie ma takiego cierpienia, takiej krzywdy i takiej podłości,
której człowiek może doznać z ręki
drugiego człowieka, której Jezus nie doświadczyłby przed nami. On poznał smak,
głodu, pragnienia, zmęczenia; on poznał gorycz braku zrozumienia wśród
najbliższych; on poznał smak odrzucenia i zdrady ze strony najbliższych
przyjaciół; on poznał ból tortur, zniewag, urągania, przekleństw i fałszywych
oskarżeń ze strony najgorszego motłochu.
“On, gdy mu złorzeczono, nie odpowiadał
złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę temu, który
sprawiedliwie sądzi ...”
(1 P 2:23)
Nie ma takiego cierpienia, z którym Jezus nie
potrafiłby się utożsamić
,
dlatego też
rany i krzywdy zadane Jezusowi są lekarstwem dla naszego
poczucia krzywdy, dla naszej potrzeby doznania współczucia (Iz 53:5). On
jest naszym Arcykapłanem, w którym mamy pełnię współczucia (Hbr 4:15).
Jeśli doznajemy współczucia wśród ludzi, to dobrze.
Mamy być dla siebie współczujący (Kol 3:12; 1P 3:8).
Jeśli jednak nie byłoby
nikogo, kto chciałby okazać nam współczucie, możemy je znaleźć w Jezusie.
Świadomość ta wyzwala w nas postawę Jezusa. Kiedy jesteśmy krzywdzeni, nie
obmyślamy odwetu i zemsty, lecz modlimy się:
“Ojcze, odpuść im, bo nie
wiedzą co czynią” (Łk 23:34). Taką postawę wobec krzywdzicieli przyjął
pierwszy męczennik, Szczepan (Dz 7:60).
3. Wyzwolenie
jeńców
Rozwiązanie problemu zniewolenia
Dobra Nowina = Jezus ma moc wyzwolić zniewolonych nałogami, strachem, złymi i dręczącymi myślami;
Jezus ma moc wyzwolić opanowanych przez demony, przy czym tutaj jest potrzebna modlitwa tych, którzy już zawierzyli Jezusowi.
Grzeszność
jest cechą naszej upadłej natury.
Są grzechy, które czynimy sporadycznie, są
takie, które nas zupełnie zniewalają. W Jezusie mamy wyzwolenie.
Wyznając
swoje grzechy i prosząc Jezusa o pomoc możemy doświadczyć wyzwolenia z każdego
rodzaju zniewolenia. Bóg zmienia nasz charakter i sprawia, że brzydzimy się
własnych grzechów. Jeśli dręczą kogoś wyrzuty sumienia, to zawsze może przyjść
do Boga Ojca. Może modlić się:
“Ojcze w niebie, wiem że zgrzeszyłem i że moje
grzechy pozbawiają mnie prawa do przychodzenia do ciebie. Jednakże Twój Syn,
Jezus Chrystus, przelał swoją krew i umarł na krzyżu za grzechy ludzi. Proszę,
abyś na tej podstawie ułaskawił również i mnie. Ponadto, muszę się przyznać, że
nie potrafię pokonać moich słabości. Proszę więc, aby zmartwychwstały Jezus
zamieszkał we mnie, aby pomagał mi zwyciężać to, co mnie zniewala.”
Akt zawierzenia Jezusowi Biblia nazywa
“narodzeniem się na nowo”
(J
3:3). Jest to
świadoma decyzja
podporządkowania się Jezusowi, jako rezultatu poznania i zrozumienia
Dobrej Nowiny.
Adam Mickiewicz musiał dobrze zrozumieć tę prawdę, gdyż
wyraził ją w dwuwierszu ‘Boże Narodzenie’:
“Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie,
Lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie.”
4. Przejrzenie dla ślepych
Rozwiązanie problemu sensu istnienia
Bóg stworzył człowieka, aby mieć z nim
społeczność;
- człowiek bez społeczności z Bogiem zatraca sens istnienia, nie wie po co żyje, dokąd zmierza, nie zna swego przeznaczenia;
Dobra Nowina = społeczność z Jezusem przywraca sens istnienia, nadaje życiu kierunek, cel i sens.
Tęsknota za
wiecznością
Czy zadałeś już sobie pytanie, po co żyjesz? Co będzie potem? Czy to życie na ziemi, to już wszystko? Czy istnieje jeszcze jakaś inna forma bytu?
Każda religia oferuje drogę do pośmiertnej formy
istnienia. Tęsknota za wieczną formą bytu jest siłą napędową każdej religii.
Każda
religia jest w pewnym sensie szalupą na otwartym oceanie, dzięki której mają
się uratować rozbitkowie. Aby jednak mogli się uratować, potrzebna jest
akcja ratunkowa z zewnątrz. Rozbitek nie gardzi pomocą udzieloną mu przez
helikopter ratowniczy ani też nie domaga się, aby szalupa, która pomogła mu
przetrwać, była wciągnięta na pokład helikoptera.
Każdy z nas jest takim rozbitkiem
. Z powodu grzechu straciliśmy relację ze
Stwórcą. Próbujemy się ratować przez różne praktyki religijne, ale tak
faktycznie,
możemy być uratowani tylko wtedy, jeśli Bóg poda nam swoją
dłoń.
Bóg Ojciec, posyłając Jezusa, rozpoczął akcję ratunkową
względem całej ludzkości. Wskrzeszając go z martwych, pokazał światu, że Jezus
jest drogą do wieczności. Dlatego też nakazał swoim uczniom, aby szli z tą
Dobrą Nowiną, że jest ratunek, do wszystkich narodów.
Apostoł
Paweł, przemawiając na ateńskim Aeropagu, wyraził to następująco:
“Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na
nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych
... nie powinniśmy sądzić, że bóstwo
jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego
umysłu ... Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa
wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym
będzie sądził świat sprawiedliwie, przez męża, którego ustanowił, potwierdzając
to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych”
(Dz 17:22-34).
Jezus dokona kiedyś sprawiedliwego sądu nad grzeszną
ludzkością. Jednakże
wierzący w Chrystusa nie staną przed tym sądem, gdyż
uwierzyli, że wyrok za ich grzechy, został wykonany na Chrystusie. Oni zostali
już ułaskawieni. Obiecał im to sam Jezus:
“Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu,
który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze
śmierci do żywota”
(J 5:24).
Czy można być pewnym życia wiecznego?
Wierzący w Jezusa Chrystusa mają wiedzieć, że otrzymali
żywot wieczny. Pisze o tym również
apostoł Jan:
“Kto ma Syna (Jezusa), ma żywot, kto nie ma Syna, nie ma
żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego,
abyście
wiedzieli, że macie żywot wieczny ...” (1 J 5:12-13).
Po co zatem jeszcze żyjemy?
Chrześcijanin ma żyć w przeświadczeniu, że ma żywot
wieczny a jego ojczyzna jest w niebie (Flp 3:20). Jego życie na ziemi jest
okresem, w czasie którego
ma
wypełniać wolę Boga, oraz
ma być w nim kształtowany charakter
Jezusa, który
przyszedł, nie po to, aby mu służono, lecz aby służył i
oddał życie swoje na okup za wielu” (Mt 20:28). Charakter Jezusa jest w
nas kształtowany przez służbę wobec bliźnich oraz różne cierpienia, w których
uczymy
się praktycznie przyjmować postawę Jezusa. Praktykę powinna poprzedzać
teoria,
czyli pilne poznawanie Jezusa przez Słowo Boże.
Pociecha dla wszystkich zasmuconych
W
Jezusie mamy rozwiązanie problemu winy, zniewolenia, współczucia oraz sensu
istnienia. To jest Ewangelia, czyli Dobra Nowina, która ma być głoszona
każdemu człowiekowi. (1 Tym 2:4, 2 P
3:9).
Rok łaski Pana
-
Bóg cierpliwie czeka,
aby dać ludziom szansę poznania zbawienia
Dzień pomsty Boga
- Bóg nie będzie czekał w nieskończoność,
- nastąpi dzień sądu, na którym ci, którzy odrzucili Jezusa, zostaną potępieni na zawsze. To nie straszenie; to ostrzeżenie, jak barierka na skraju przepaści, której zadaniem nie jest ograniczanie wolności, lecz ochrona życia.
Czy zawierzyłeś już Jezusowi?
Jeśli NIE, to jak długo chcesz jeszcze czekać?
Jeśli TAK, to czy jest On dla ciebie głównym ŹRÓDŁEM KAŻDEJ POTRZEBY,
- czy też raczej bardziej zależy ci na uznaniu, akceptacji, szacunku, współczuciu
... ze strony ludzi?
Jerzy Marcol


